Firenze - La Colonna di San Zanobi e Duomo

niedziela, 31 marca 2013

sobota, 30 marca 2013

Sobota ciszy i Wigilia Paschalna.

     Pięknie było wczoraj a dziś narasta zmęczenie. Wieczorem dwa razy pełna liturgia Wigilii Paschalnej, wysoko w górach i tuż obok domu... Sobota u nas naprawdę cicha. Ustała wichura i nie leje się z nieba jak wczoraj. Grande Silenzio, jak mówią Włosi. Wielka Cisza - Osamotnienie śmierci i cierpienia, Pana Jezusa i naśladowców...
Foto z naszego kościoła.

piątek, 29 marca 2013

Wielki Piątek - Adorazione del Gesù Morto.

 
Foto z naszego kościoła.

czwartek, 28 marca 2013

Wielki Czwartek

Andrea del Castagno, Ostatnia Wieczerza w Cenacolo di Sant'Apollonia (fragment) - Florencja

Ołtarz adoracji w San Michele.


środa, 27 marca 2013

Wielka Środa.

     Końcówka śniegu a do tego Msza Krzyżma późną nocą. Skorzystałem z odnowy duchowej.

wtorek, 26 marca 2013

Firenze - Palazzo Strozzi - La Primavera del Rinascimento.

 
      Od soboty 23 marca jest Wiosna Renesansu we Florencji. Byłem tam dzisiaj.  Trochę to zabawne, bo faktyczna wiosna jakoś się nie śpieszy, ale za to jest taka artystyczna w Palazzo Strozzi. Wystawa ja zwykle stanowi klasę dla siebie. Eksponaty sprowadzone z całego świata obok skarbów z miejscowych zasobów. Do tego uwielbiam przygotowane i zawsze niebanalne komentarze i pomysły typu: "Należy dotknąć!" Zwykle jest zakaz dotykania a tu wymyślono, że jak rzeźba w brązie to obok współczesny wyrób z tego samego materiału do dotknięcia i poznania faktury, ciepła, oddziaływania materiału na zmysły. Niezwykłe były także wypowiedzi czy wręcz wywiady z lekarzami, śpiewakami, niwidomymi o ich percepcji sztuki. Super. Uczta dla ducha i wiosna w sercu! Pomedytowałem na koniec w wirydarzu popijając pełną aromatu kawę obok gości z przynajmniej dwóch stref językowych. Nazwa kawiarenki ewoluuje w kierunku profilu aktualnej wystawy więc tym razem na plakatach: Cafè del Rinascimento lub The Renaissance Cafè.
     W drodze do domu napotkałem w górach taką ilość śniegu, że już chciałem montować łańcuchy na kołach. Udało się bez.
 

poniedziałek, 25 marca 2013

Wielki Poniedziałek i Cypr.

     Wielki Poniedziałek zawiera Słowo Boże o Łazarzu odwiedzonym już po wskrzeszeniu przez Pana Jezusa. Mowa jest o możliwych prześladowaniach. Według Tradycji przyjaciel Chrystusa udał się na emigrację i wkrótce został nie tylko mieszkańcem, ale także biskupem w Larnace na Cyprze. Państwo wyspa - Cypr jest dziś na ustach świata z innego powodu. Są tam jednak przykłady pięknych postaci i patronów, którzy mogą się wstawiać w trudnej sytuacji a nie tylko kryzys, banki i plaże...
Larnaka, kościół św.Łazarza.
 
     Towarzyszy mi Meditation (Thais), piękna muza Jules'a Massenet'a. Za oknem nie tyko mgła, ale  znowu śnieży!

niedziela, 24 marca 2013

Niedziela Palmowa.

Jacopo Bassano, Calvaria, XVIw. - Barcelona MNAC
 
     3x3 tzn. 3 Eucharystie, 3 procesje i 3 domy odwiedzone z błogosławieństwem przed Wielkanocą.

sobota, 23 marca 2013

Sobota przed Wielkim Tygodniem.

     Przygotowania do czytania Pasji. Układanie programu na Wielki Tydzień. Dyżury. Już bez kolędowania.

piątek, 22 marca 2013

Jądro ciemności.

     Z okazji piątkowej zadumy nad cierpieniem Pana i Zbawcy poddałem się lekturze Jądra ciemności, Josepha Conrada. Naprawdę mroczne zakamarki myślenia i relacji międzyludzkich są do znalezienia w tej opowieści. Demony grzesznego traktowania i pychy kulturowej i rasowej. Cierpienie wyrafinowane, ale nie mniej konkretne. Jakie to wszystko współczesne. Język i sposób narracji wzbudził mój podziw. Zastanawiający motyw wędrówki, odczytałem jako obraz życia. Niekiedy jest jak statek we mgle, którego kapitan długo nie wypływa. Symbolika zdarzeń z Afryki została opowiedziana tak, że nie przytłacza, raczej zaciekawia mimo mroczności.

czwartek, 21 marca 2013

Na progu wiosny.

     Wiosna w powietrzu!:) I to dosłownie. Widziałem dziś pierwsze motyle na tle lazurowego nieba. Ciepło także w górach. Największa grupa ludzi do odwiedzenia z błogosławieństwem. Odkrywam percepcje nowego nowego Papieża. Zwykle dotyczy wyłącznie wymiaru materialnego.

środa, 20 marca 2013

960m n.p.m.

     Na wysokości 960m n.p.m. były najwyżej położone domy do błogosławienia przedwielkanocnego. Deszcz konsekwentny ale niezbyt obfity. Spotkania ciepłe i miłe. Myślę, że góry uczą hartu ducha, pokory wobec natury. Nie tylko nawał śniegu ale i opady powodują utrudnienia. Spotkałem osuwiska ziemi ze zbocza. Na szczęście drogą dało się przejechać.

wtorek, 19 marca 2013

św.Józefa

     Od rana nastroje świąteczne a do tego lazur na niebie :) Jeden z elementów nowego herbu papieskiego odnosi się do św.Józefa jest to kwiat spikanardu obok gwiazdy symbolu Matki Najświętszej. U góry dominuje symbol literowy imienia Pana Jezusa, z Krzyżem Święym, trzema gwoźdźmi i ze słońcem w tle. Skrót imienia Pańskiego IHS nawiązuje do emblematu używanego przez jezuitów.
  

poniedziałek, 18 marca 2013

Dynamika aury.

     Obfite opady obudziły imponujące wodospady. Wichura utrudnia mi poruszanie. Natrafiam na osuwiska na drodze.

Wycinka drzew.

  
     Te obłoki to chmura pyłków wydobywająca się z kwiatów na drzewach. Odsłoniła się szersza perspektywa na góry. Cieszę się także czystszym powietrzem, z mniejszą ilością alergenów. Właściwie widziałem wiele wycinanych drzew ale nie widzałem żeby ktoś sadził nowe. Postaram się coś zrobić w tej materii...

niedziela, 17 marca 2013

Niedziela nowych perspektyw.

     Okazuje się, że parę dni nowego Papieża zmieniło świat katolicki i wpłynęło na całą rzeczywistość przez mocny akcent na ubóstwo.

sobota, 16 marca 2013

Sokoła cień.

     Widziałem jak szybował nad doliną górskiego potoku, pomiędzy szczytem góry a moim domem. Nie wiem czy to Raróg, czy Sokół wędrowny. Był po prostu zachwycający w swoim majestacie. Podobne fotografie wzięte z sieci...

piątek, 15 marca 2013

Piątek wielkopostnej zadumy.

     Nad ranem zmiana w aurze w kierunku słonecznej wersji nieba. Aż się lepiej wstawało choć o świcie jeszcze śnieżyło. Na szczęście wszystko co spadło szybko stopniało. Dziś sporo zajęć z kolejnym dniem  "kolędowania"  błogosławiena rodzin. Tym razem odwiedziny bliżej domu. Rezydenci są obecni cały rok w parafii. Benedizione delle case przygotowuje na dobre przeżycie zbliżających się świąt Wielkanocnych. 
   Słucham pierwszych ataków medialnych na nowowybranego papieża. Nie potwierdzone zarzuty prezentuje się jakby były zaistniałymi faktami. To błoto nie trzyma się obrzuconej nim osoby, ale zawsze może pozostawić ciemne ślady na białej sutannie. Zasady są znane: kłam, kłam a coś z tego zostanie. Walka, z drugiej strony, dobrze wróży, bo oznacza, że przeciwnik czuje potrzebę zaatakowania, bo widzi zagrożenie w autorytecie nowego papieża. Stąd tak usilne zaangażowanie żeby zepsuć pozytywne wrażenie i poparcie ogromnej rzeszy widocznej przy ogłoszeniu wyboru na Stolicę Apostolską. Dla mnie groteskowe jest także wchodzenie w szczegóły typu rozmiar buta, czy okularów. Podobno jest to ciekawe. Te opinie są właśnie na poziomie buta :)
     Papież Franciszek podkreślił wczoraj, że podążanie drogą wiary wymaga budowania na skale, na osobach gotowych do świadectwa, modlitwy i mówienia o Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym. Bez tego samo zbieranie datków na biednych redukuje Kościół do wymiaru kolejnej organizacji pozarządowej.Wiara oznacza coś więcej niż posiadanie nominacji na wysoki urząd! 
 

czwartek, 14 marca 2013

Idzie do nas pogorszenie pogody.


     Sprawdziły się zapowiedzi i po południu wędrowałem z błogosławieństwem obsypany świeżym śniegiem. Wahnięcie jednak chwilowe i nie zrobiło się biało. W odwiedzanych domach spotkałem za to wiele ciepła. Grzały nie tylko zapalone kominki ale serdeczność spotkanych osób.

środa, 13 marca 2013

Habemus Papam Franciscum! ... Firenze - La Specola e S.Spirito

 
      Po przejściu na drugą stronę Arno atmosfera Florencji cofa mnie o pare wieków wstecz. Samochody i przejawy nowoczesności zdają się tylko lekko zakłócać klimat szacownej przeszłości. W pobliżu Palazzo Pitti przy Via Romana wejście do La Specola czyli dosłownie do budynku Obserwatorium Astronomicznego. Na drugim piętrze ogromna książęca kolekcja spreparowanych zwierząt egzotycznych i miejscowych. Nareszcie wiem, że drapieżne i majestatyczne ptaki, które spotykam w górach to Falco sacro a drugi to na pewno Falco pellegrino, odmiany sokołów. 
     Niedaleko od Muzeum, zaszedłem na modlitwę do Ducha Świętego w intencji konklawe w kościele Santo Spirito. Odkryłem zmiany w zakrystii gdzie pokazany jest Krzyż Michała Anioła. Już nie stoi na środku lecz podwieszony jest w bocznej wnęce. Wrażenie moje: gorzej, ale pewnie były jakieś racje ku takiej decyzji. Wspomniałem w modlitwie także Michelangelo... R.i P.
     Mamy Papieża Franciszka, Kardynała z Argentyny!!!

wtorek, 12 marca 2013

poniedziałek, 11 marca 2013

Obfitość

     Po prostu natrafiam na masę ciekawych artykułów dotyczących zamkniętego już potyfikatu Benedykta XVI. Istny zalew opracowań. Opinie są zwykle głębokie i odkrywcze. Ciekawe zjawisko. Emocje udzieliły sie także zebranym u nas podczas koła biblijnego. Wszyscy pochylali się nad specjalnym wydaniem gazety, która opublikowała spis kardynałów ze zdjęciami i datami urodzenia...

niedziela, 10 marca 2013

Laetare.

     Dominica Laetare czyli Niedziela Radosna z powodu przekraczania półmetka Wielkiego Postu. Rośnie napięcie przed konklawe. Modlimy się codziennie w tej intencji.

sobota, 9 marca 2013

Drupi w TV z Polski.

       Lubię piosenki Drupiego (Giampiero Anelli z Pavii - pseudonim wziął się z teatrzyku parafialnego w którym piosenkarz odgrywał rolę diabełka Drupi). No dobrze lubię to za mało, uwielbiam: Sereno è, Cosi piccola e fragile i inne. Mają klimat lata włoskiego, San Remo i romantycznych wakacji z fascynującą chrypką. Wywiad z gwiazdą lat '70 i '80 dał mi do myślenia bo potwierdziły się moje obserwacje mentalności włoskiej i polskiej. W tym przypadku wyszły różnice. Bywają oczywiście analogie. To pasjonujące poznawać i próbować zrozumieć styl życia na poziomie głębszym od zewnętrznego uśmiechu i smakowitej kuchni z lazurowym niebem w tle. Prowadzący wywiad z Drupim też się uśmiechali, ale byli chyba odrobinę złośliwi wytykając piosenkarzowi wykształcenie hydraulika. Troche to zabrzmiało jak: Nie martw się stary nawet hydraulik może zostać piosenkarzem. Ale gdy wreszcie padło pytanie czy czasem naprawia coś w zlewie jak go poproszą przyjaciele  odpowiedź była, że nie i zamawia fachowca nawet jak coś się zepsuje w jego domu. No tak.  Pomyślałem, że to nie tylko godność artysty ale pewien sposób na życie.
Są w moich toskoemiliańskich realiach panie bez pracy, które nie mają co robić ze względu na powszechny w okolicy brak zatrudnienia, ale do opieki nad starszą mamą wolą zatrudnić tzw. badante/opiekunkę z tzw.Wschodu i zapłacić jej za usługę. Pewnie w myśl powiedzenia: Lascia fare... :) Na polski gust idealna sytuacja żeby zatrudnić się samemu i zaoszczędzić. Mediterraneo ma inne skojarzenia. Mówię to bez oceniania po prostu stwierdzam. 

piątek, 8 marca 2013

Krzyż.

     Słucham "Gorzkie żale", nagranie w wykonaniu chóru Wojska Polskiego. Czytam rozważania ks.Ottavio Michellini o walce duchowej, która jest stale naszym udziałem, a która została wyparta ze świadomości wielu wierzących.  Pogoda wspomaga w zadumie. Ciemno cały dzień. Deszcz i mgła. 
Na foto: Krzyż Cimabue, XIIIw.

     Wieczorem dotarła do mnie wiadomość o dacie konklawe. Jeszcze trudno się przyzwyczaić do braku Benedykta XVI a procedury wyboru zacznął się już we wtorek. Modlę się w intencji Kościoła.
Foto za Reuters. 

czwartek, 7 marca 2013

Piękno brzydkiej pogody :)


     Wyszedł oksymoron ale on dobrze oddaje dwuznaczność. Paradoks pogodowy. Wrażenie piękna w brzydocie aury, która jest przecież względna. Aktualna ilustracja tego faktu... Czyż nie baśniowa atmosfera!?

środa, 6 marca 2013

Środa przekropna.

     Zamiast zwiedzać, czytać, obejrzałem dzieło. Dzień naładowania sił. Byłem na filmie. Inspirowany "Nędznikami" Wiktora Hugo. Mam mieszane odczucia. Dotyczą nie poziomu realizacji lecz wymowy ideowej. Może trzeba sięgnąć po oryginał, książkę. Zadziwiły mnie pojawiające się jak refren a stylizowane na modlitwę oskarżenia, ataki w stronę Boga. Poza tym sympatie w stronę rewolucjonistów, może zgodne z obowiązującą poprawnością polityczną, ale nie tylko w moim odczuciu rozmijające się z prawdą hstoryczną o zdarzeniach we Francji.  

wtorek, 5 marca 2013

Jeszcze na biało.


     ...ale po południu już mgły i deszcz. Masę spraw administracyjnych do załatwienia. Nie szkoda w taką pogodę :)

poniedziałek, 4 marca 2013

Idzie wiosna także w górach.


     Przy pogodzie jak na załączonym obrazku pochylimy się dzisiaj na Słowem Bożem w czasie wielkopostnego kręgu biblijnego.

niedziela, 3 marca 2013

Niedzielny spacer w promieniach słońca i bieli śniegu.


     Co za rozkosz! Znajome widoki, bo żabi skok od domu, ale to światło! Kolorystyka z akcentami bieli i przyjemne ciepło. Jak się w taką niedzielę nie wybrać na spacer!?

sobota, 2 marca 2013

Sobota w odwilży i "Życie Pi".


     Obejrzałem film "Życie Pi". Tematyka związana z przeżyciem katastrofy morskiej przez młodego rozbitka i tygrysa bengalskiego, który dzięki chłopcu także przeżył. Takie opowieści wymagają w jakimś sensie energii od oglądającego bo chce się, żeby się udało i żeby historia się dobrze skończyła. Czekanie na rozwiązanie pozytywne kosztuje :) Zapamiętałem słowa Pi, że: Najbardziej boli gdy coś się kończy bez pożegnania. Powiedział to gdy tygrys odszedł do dżungli bez obejrzenia się w kierunku pomocnika. Dla choćby tej myśli warto było film obejrzeć. A były też inne walory o których już nie będę tu pisać...

piątek, 1 marca 2013