Firenze - La Colonna di San Zanobi e Duomo

sobota, 15 lutego 2014

Wczorajszy spacer po Wenecji


      Tym razem Wenecja ujawniła swoje zimowe uroki prześwietlona lazurem i promieniami słońca. Poza tym po raz pierwszy udało mi się zobaczyć kościół oraz Scuola Grande di San Rocco. Cała seria ogromnych i mniejszych obrazów Tintoretto, Tiepolo, Tiziana. Na koniec, dla tym większej satysfakcji, odkryłem w zbiorach skarbca medalion - Agnusek - z XVI wieku o średnicy około 18cm :) Widać było awers z pięknie odciśniętym w wosku barankiem siedzącym na opieczętowanej księdze. Poza oglądaniem nawiązałem rozmowę z członkami Compagnia di San Rocco. Stowarzyszenie dobroczynno - religijne istnieje do dziś i opiekuje się obiektem, który pozwala zrozumieć przesunięcie się centrum sztuki z Florencji do Wenecji. Malowano tu inaczej, ale jak niesamowicie, z wyczuciem misterium, dostojeństwem! Zobaczyłem Wenecję od mniej uczęszczanej strony. Karnawał jeszcze nieśmiało był widoczny. Turystów jak zwykle tłumy. Ciepło i słoneczna aura sprawiały wrażenie przedwiośnia. Nigdy mi się nie sprzykrzy wypad do miasta na wyspach adriatyckiej laguny. Nawet modlitwa wychodzi tam inaczej. Jest w Wenecji rozmach, klasa i szerokość horyzontu (także wyrażona w sztuce sakralnej), które udzielają się duchowo. A może trzeba to nazwać mistyką miejsca?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz