Firenze - La Colonna di San Zanobi e Duomo

sobota, 9 lutego 2013

Venezia - Gallerie dell'Accademia.

     Tycjan, Tintoretto,Carpaccio, Veronese, Bellini, Giorgione, Lotti, Sebastiano del Piombo, Palladio, Dürer, Antonello... święto wykwintnej sztuki na lagunie. Odmienny klimat od tego, który co tydzień podziwiam w stolicy Toskanii. Esencja piękna. Rwnie w Wenecji można nabawić się syndromu Stendhala. Człowiek Wetruwiański, Leonarda da Vinci tym razem poza ekspozycją. Fascynujące bylo przedstawienie Męczeństwa Św.Wawrzyńca, Tycjana, w ogromnej sali, która w czasach dawnych była kościołem zakonnym sióstr, którym odebrano klasztor. Ze względu na wysokość wbudowano piętro. Podobne dzielenie kubatury kościołów spotkałem w krajach dawnego ZSRR a także w Berlinie. Była także niechlubna pływalnia w Poznaniu. Widać rewolucje mają wspólne rozwiązania dla kościołów choć w tle kryją odmienne koncepcje ideologiczne, ale nie o tym chcę wspominać... Duże wrażenie zrobiła Tempesta, Giorgione, pokazana na wyciągnięcie ręki. Tintoretto wydał się jaśniejszy niż na publikowanych reprodukcjach, które wcześniej widziałem. Jego Stworzenie zwierząt znalazłem  podobne w stylu do Narodzin Wenus, Botticellego. Muszę pójść do Galerii jeszcze nie raz, pomedytować bardziej indywidualnie niektóre dzieła. Uczta dla ducha i inspiracja do przemyśleń. Część ekspozycji pozostaje niedostępna przez najbliższe tygodnie z racji prac konserwatorskich. Będzie więc uzupełnienie.
Zorzi de Castelfranco czyli Giorgione, Tempesta,wykonane ok.1505 do 1508r. Gallerie dell'Accademia a Venezia.  Foto  za wikipedia.org

 

2 komentarze:

  1. W kwestii formalnej:
    synagogę w Poznaniu, na pływalnię dla Wehrmachtu, przerobili Niemcy w 1941 roku.
    Gmina żydowska, po jej odzyskaniu, nadal wydzierżawiała obiekt jako pływalnię. Ostatnio już chyba pływalnią nie jest, ale dokładnie nie wiem, czym jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wchodzę w szczegóły. Nie podoba mi się sam pomysł. On ma podłoże ideologicze. Są dwa aspekty: jak odbyła się deskaralizacja i czy miała charakter profanacji oraz drugi jeśli chronimy w zabytku dzieła sztuki albo zdrowie to wydaje mi się paradoksem, że odbywa si to przez zniszczenie integralności kubatury budynku zabytkowego a do tego sakralnego przez wstawienie pięter czy basenu. Inna sprawa kto to zrobił i jaie są konsekwencje zmian historycznych. Wiem,że to poważny problem. Dotykam tylko wybranego aspektu. Na swoim terenie mam jeden mały kościół w którym wiele lat temu urządzono garaż dla autobusu i karetki. Też jest dzierżawa, ale we mnie pozostają wątpliwości i jakiś dysonans...

    OdpowiedzUsuń